środa, 16 kwietnia 2014

najbliżej

Być najbliżej...
Mówić dzień dobry, pisać dzień dobry, czuć dzień dobry. Kupować chrupiący chleb. Jeść śniadanie. Rybę w kawałkach. Ser bez masła. Pomidora bez skórki. Małe kromki. Cienkie plasterki. Chłodzić napój. Przesadzić z ilością. Poprawić czekoladą.
Być najbliżej...
Pracować. Rozmawiać. Zmywać. Prasować. Układać. Szorować. Sprzątać. Odkurzać. Śmiać się.
Być najbliżej...
Iść na rower. Iść na rolki. Iść pobiegać. Iść na spacer. Iść do kina. Iść na lody. Iść na deser. Iść na piwo. Iść  na zakupy. Do Biedronki. Tesco. Kauflanda. Reala. Carrefoura. Żabki. Okolicznego sklepiku. Zielonego. Słonecznego.
Być najbliżej...
Gotować. Doprawiać. Rzadkie zupy. Gęste sosy. Włoskie makarony. Włoskie pizze. Włoskie style. Polskie kurczaki. Jeść razem. Jeden stół. Jedna myśl. Jedność. Znów chłodzić napój. Znów poprawić czekoladą.
Być najbliżej...
Czytać poezję. Tworzyć oko. Płynąć statkiem. Pisać maile. Robić zdjęcia. Śpiewać serce.
Być najbliżej...
W domu. W parku. Na ulicy. Na chodniku. Na bazarze. W sklepie. W lesie. W bibliotece. W przymierzalni. W łóżku.
Być najbliżej...
Tworzyć cuda. Śpiewać świat. Grać palcami. Grać nerwami. Wkurwiać. Złościć. Denerwować. Uwielbiać. Nosić na rękach.
Być najbliżej...
Głaskać. Czesać. Pieścić. Dotykać. Oczami. Włosami. Powietrzem. Opuszkami. Palcami. Ustami. Gładzić. Delikatnie. Czule. Subtelnie. Dziko. Ostro. Namiętnie. Zachłannie. Całować. Lizać. Ssać. Gryźć. Pieprzyć. Doprowadzać. Dochodzić.
Być najbliżej... To po prostu kochać...

wtorek, 15 kwietnia 2014

nasze francuskie wycieczki

Nachodzi mnie dziś refleksji ciąg dalszy... Ona nie potrafiłaby dać Ci takiego nieba jak ja... Nie umie i tak naprawdę nie chce. Tylko mój język jest Cię w stanie zabrać w gwiazdy. Z nikim Ci tak nie było i nie będzie. Tego jestem pewna. Kiedy dotykam Cię tam językiem, przestajesz myśleć, tylko czujesz i chcesz więcej i więcej. Otwierasz się. Nie można być bliżej. Nie można być pełniej. Ruchy, jakie wykonujesz przy tym, przenoszą się w inny wymiar..........

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

finały

Czasem tylko coś Ci się wydaje. Czasem błądzisz i żałujesz. Czasem się mylisz i jeszcze bardziej żałujesz. Czasem mylisz miłość z fizykiem. Swoją drogą ten cały fizyk tylko wydaje się być taki zajebisty. Musi być po prostu kiepski, skoro nie doszło do finału....

przeznaczenie

To przeznaczenie... Zawsze do siebie wracamy, zawsze głębiej, zawsze bardziej. Możesz mówić o różnych rzeczach.... ale póki tego nie robisz, to nie istnieje. A skoro nie istnieje, to w głębi duszy tego nie chcesz. Tylko ze mną istnieje tak naprawdę. Na każdej możliwej płaszczyźnie. Wiesz, że to bajka. Czucie jak z książki. Słowa, ale i czyny. czyny od których wariujesz. Od których ja wariuję.
Dziś się spotykamy... Wiem, co lubisz i jak lubisz............... Będzie jak zawsze. Czyli jak w niebie.... obiecuję...........

scenka rodzajowa

Siedzisz obok. Spoglądasz na mnie. A ja tak strasznie chcę Cię pocałować... Czujesz to. Powoli odwracasz się w moją stronę i zbliżasz ustami. Jeszcze ich nie czuję, a już cała drżę. Drży mi wszystko... Dłonie, uda, ramiona, a nawet włosy. Tak doskonale znam Twój smak, Twoje usta, Twój język. A drżę jakby to był pierwszy raz. Bo przecież z Tobą każdy raz jest tym pierwszym... Poczuję Cię za chwilę. Za sekundę. Za parę milimetrów. Czujesz jak drżę. Jak bije mi serce. Między naszymi ustami milimetr powietrza. Dusze związały się w supeł. Magia w czystej postaci. Tyle miłości. Tyle pragnień rozsiadło się na pograniczach sekund. Nie mogę opanować drżenia. Nie mogę opanować łez. Zabierasz mi powietrze. Szaleją neurony. Gdzieś tam istniał sobie świat. A teraz skurczył się w granicach Twoich ust. Dotykasz... Muskasz... Drażnisz... Najpierw same usta. Delikatnie. Subtelnie. A potem ten pierwszy moment zetknięcia się języków... I nic więcej nie istnieje. Tylko Ty, Twój zapach, Twój smak. Wali się świat, niebo spada, mury się kruszą, gwiazdy bledną, ziemia wsiada na rollercoastera. Inne niebo nie jest mi potrzebne.Wystarczysz. Tylko Ty...

pragnę

Pragnę Cię. Kiedy śmiejesz się w głos z małych głupot. Kiedy oblizujesz łyżeczkę po kawie. I kiedy wyjadasz spaghetti z miski.
Pragnę Cię. Kiedy przygryzasz wargę w skupieniu podczas pracy. Kiedy marudzisz, że zabrakło keczupu. I kiedy wąchasz mydło o zapachu jaśminu.
Pragnę Cię. Kiedy prasujesz koszulę tylko w kraciastych bokserkach. Kiedy krzywisz nosek zbyt grube plaserki salami. I kiedy zakładasz czapkę.
Pragnę Cię. Kiedy leżysz na moich kolanach. Kiedy wtulasz się tak mocno, że nitki by nie przecisnął. I kiedy opowiadasz o matematyce.
Pragnę Cię. Kiedy idziemy razem na spacer. Kiedy robimy zakupy i opierasz się o półkę z niebieskim C-Thru. I kiedy podajesz mi kawę z mlekiem.
Pragnę Cię. Podczas spaceru. Podczas oglądania tych mądrych i głupich seriali. I podczas kłótni na schodach.
Pragnę Cię.... Moje "Kółeczko".......

wtorek, 1 kwietnia 2014

poniedziałek, 24 marca 2014

miłość prawdziwa

Prawdziwa miłość nie udaje i się nie kończy... prawdziwa miłość zawsze ma czas, zawsze jest blisko na dotyk policzka, na wyciągnięcie ręki... nie musi o nic prosić, nie musi nalegać, po prostu jest, oddycha...
O każdej porze dnia i nocy płynie w dobrych słowach... nie ma w niej miejsca na wymówki, żale, pretensje, ataki, na złość. Cieszy się każdą chwilą, minutą, sekundą... 
Prawdziwa miłość nie oddaje na tacy, nie wycofuje się, gdy tylko pierwsza przeszkoda, górka...
jest niezależnie od tego, co druga strona robi, czuje.
I będzie zawsze...
Prawdziwa miłość to nie tylko obśliniony jęzor i dyszące gardło, na chwilę...żeby przelizać, udowodnić sobie i wziąć... Prawdziwa miłość interesuje się wszystkim: mieszkaniem, rodziną, zdrowiem, spacerem, tym co mówisz, robisz, jak patrzysz, jak opowiadasz o parapetach czy biedronkach...
Prawdziwa miłość to prawdziwy smak. Na zawsze...

miłość francuska

Z nikim nie będzie ci tak jak ze mną. To wiem. Ona nie da Ci tego co lubisz najbardziej. Nie umie. Nie chce. Nie potrafi. Kilka klaśnięć języka. Chwila, moment, wszystko pryska. Nie ma żywiołu. Nie ma nowości. Jak stare skarpety upchane na szafie. To samo. Tak samo. I kilka krzywych spojrzeń na... A Ty to lubisz. Drapieżnie. Zachłannie. Bez ograniczeń. Pełne wyzwolenie. Do drżenia. Bez opanowania. Do krzyku w gwiazdy i ponad nie.

sobota, 15 marca 2014

dziś

Prasujesz koszulę, spinki już przygotowane.... perfumy... tak pachną.....
Kto by pomyślał...............

środa, 5 marca 2014

lizaki

Marzyłam, by iść z Tobą na spacer i jeść truskawkowe lizaki.
Spełniasz marzenia. Dziś.

sobota, 22 lutego 2014

właśnie

Może i nie zawsze Cię rozumiem, ale wiem jedno. Ty zawsze robisz, to czego pragniesz, wybierasz to, co chcesz. Jeśli czegoś nie robisz, to znaczy, że tego widocznie nie chcesz. Indywidualizm do potęgi entej.
A jutro i tak wylądujesz w moim łóżku...

środa, 19 lutego 2014

rozmowa

- Kochanie, wypijesz dziś ze mną piwo?
- dziś? tak w środku tygodnia?
- tak, dziś, każdy dzień jest dobry by świętować
- co świętować?
- to że jesteś......

all inclusive

Oczy, usta, dłonie, dreszcz. Włosy, zapach, spojrzenie, gęsia skórka. Ruchy, gesty, język, podróż w gwiazdy. Czułość, poczucie humoru i cholerny intelekt. Podniecenie...
Opcja full HD, 3D, all inclusive- po prostu Ty...

wtorek, 4 lutego 2014

zacisze

Zaczynasz całować w miejscu, gdzie małe cegły tworzą niewielki murek. Przyciskasz mnie mocno i upadamy na deski w zacisznym ustroniu. Nikt nie widzi, nikogo nie ma. To miejsce przesiąka poezją i odczuwaniem. Nie mogę się oderwać od tego momentu, w którym zaczynam czuć Twój język. Oddycham tylko Tobą. Wsuwasz mi język prosto w serce..

w powietrzu wiosna

Uczę się ciebie od nowa. Idziemy na spacer i trzymamy się za ręce. Ciepło Twojej dłoni wydaje się nie mieć końca...

niedziela, 2 lutego 2014

preteksty

Jesteś. Blisko. A mi wciąż mało i mało i mało.
Korzystam z każdej chwili. Każda sekunda jest ważna. Jestem mistrzynią wykorzystywania pretekstów, by Cię zobaczyć...

piątek, 24 stycznia 2014

kolacja

Gotujesz dla mnie. Talerz pełen smaków. Kuchnia pełna zapachu.
Nic nigdy mi tak nie smakowało. Jak miłość...

środa, 22 stycznia 2014

smacznego...

Kilka chwil złapanych w locie. Za Tobą tysiące światełek, fontanny, magiczne cegły, deszcz w kałużach. Za Tobą tyle piękna. A ja i tak wolałam patrzeć w Twoje oczy. Na Ciebie. Twój zapach zdawał się wypełniać każdą lukę między stolikami. Twoje oczy płonęły, sypały gwiazdami. Palę się pod nimi, zmieniam w bezwładny pył. Lecę przez ręce.
I jeszcze ten krawat, który wręcz krzyczy: przyciągnij mnie za niego... i zjedz....

wtorek, 21 stycznia 2014

nienasycenie

Popadam w zachwyt. Nad porannymi bokserkami, popołudniową bluzą z kapturem i wieczornym krawatem.
A moje oczy nadal są głodne...

pamięć

Czy można obchodzić rocznicę powtórki? Ja obchodzę. Ktoś mi tu chyba mocno zakręcił w głowie...

poniedziałek, 20 stycznia 2014

jestem drżeniem

Siedzimy razem. Dotykasz ustami mojego ramienia... Tak bardzo delikatnie. Cała drżę. Jestem drżeniem. Jestem już tylko odczuwaniem. Wilgotnieję... Morze uczuć. W oczach i między udami....

wtorek, 14 stycznia 2014

kawa

Zawsze kupuję dwa kubki. Takie same. Jeden dla mnie, drugi dla Ciebie. Zawsze instynktownie zalewam dwie kawy. Nawet kiedy jestem sama.
Lubię patrzeć, jak oblizujesz brzeg kubka. Lubię smak Twojego języka....