Być najbliżej...
Mówić dzień dobry, pisać dzień dobry, czuć dzień dobry. Kupować chrupiący chleb. Jeść śniadanie. Rybę w kawałkach. Ser bez masła. Pomidora bez skórki. Małe kromki. Cienkie plasterki. Chłodzić napój. Przesadzić z ilością. Poprawić czekoladą.
Być najbliżej...
Pracować. Rozmawiać. Zmywać. Prasować. Układać. Szorować. Sprzątać. Odkurzać. Śmiać się.
Być najbliżej...
Iść na rower. Iść na rolki. Iść pobiegać. Iść na spacer. Iść do kina. Iść na lody. Iść na deser. Iść na piwo. Iść na zakupy. Do Biedronki. Tesco. Kauflanda. Reala. Carrefoura. Żabki. Okolicznego sklepiku. Zielonego. Słonecznego.
Być najbliżej...
Gotować. Doprawiać. Rzadkie zupy. Gęste sosy. Włoskie makarony. Włoskie pizze. Włoskie style. Polskie kurczaki. Jeść razem. Jeden stół. Jedna myśl. Jedność. Znów chłodzić napój. Znów poprawić czekoladą.
Być najbliżej...
Czytać poezję. Tworzyć oko. Płynąć statkiem. Pisać maile. Robić zdjęcia. Śpiewać serce.
Być najbliżej...
W domu. W parku. Na ulicy. Na chodniku. Na bazarze. W sklepie. W lesie. W bibliotece. W przymierzalni. W łóżku.
Być najbliżej...
Tworzyć cuda. Śpiewać świat. Grać palcami. Grać nerwami. Wkurwiać. Złościć. Denerwować. Uwielbiać. Nosić na rękach.
Być najbliżej...
Głaskać. Czesać. Pieścić. Dotykać. Oczami. Włosami. Powietrzem. Opuszkami. Palcami. Ustami. Gładzić. Delikatnie. Czule. Subtelnie. Dziko. Ostro. Namiętnie. Zachłannie. Całować. Lizać. Ssać. Gryźć. Pieprzyć. Doprowadzać. Dochodzić.
Być najbliżej... To po prostu kochać...
środa, 16 kwietnia 2014
wtorek, 15 kwietnia 2014
nasze francuskie wycieczki
Nachodzi mnie dziś refleksji ciąg dalszy... Ona nie potrafiłaby dać Ci takiego nieba jak ja... Nie umie i tak naprawdę nie chce. Tylko mój język jest Cię w stanie zabrać w gwiazdy. Z nikim Ci tak nie było i nie będzie. Tego jestem pewna. Kiedy dotykam Cię tam językiem, przestajesz myśleć, tylko czujesz i chcesz więcej i więcej. Otwierasz się. Nie można być bliżej. Nie można być pełniej. Ruchy, jakie wykonujesz przy tym, przenoszą się w inny wymiar..........
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
finały
Czasem tylko coś Ci się wydaje. Czasem błądzisz i żałujesz. Czasem się mylisz i jeszcze bardziej żałujesz. Czasem mylisz miłość z fizykiem. Swoją drogą ten cały fizyk tylko wydaje się być taki zajebisty. Musi być po prostu kiepski, skoro nie doszło do finału....
przeznaczenie
To przeznaczenie... Zawsze do siebie wracamy, zawsze głębiej, zawsze bardziej. Możesz mówić o różnych rzeczach.... ale póki tego nie robisz, to nie istnieje. A skoro nie istnieje, to w głębi duszy tego nie chcesz. Tylko ze mną istnieje tak naprawdę. Na każdej możliwej płaszczyźnie. Wiesz, że to bajka. Czucie jak z książki. Słowa, ale i czyny. czyny od których wariujesz. Od których ja wariuję.
Dziś się spotykamy... Wiem, co lubisz i jak lubisz............... Będzie jak zawsze. Czyli jak w niebie.... obiecuję...........
Dziś się spotykamy... Wiem, co lubisz i jak lubisz............... Będzie jak zawsze. Czyli jak w niebie.... obiecuję...........
scenka rodzajowa
Siedzisz obok. Spoglądasz na mnie. A ja tak strasznie chcę Cię pocałować... Czujesz to. Powoli odwracasz się w moją stronę i zbliżasz ustami. Jeszcze ich nie czuję, a już cała drżę. Drży mi wszystko... Dłonie, uda, ramiona, a nawet włosy. Tak doskonale znam Twój smak, Twoje usta, Twój język. A drżę jakby to był pierwszy raz. Bo przecież z Tobą każdy raz jest tym pierwszym... Poczuję Cię za chwilę. Za sekundę. Za parę milimetrów. Czujesz jak drżę. Jak bije mi serce. Między naszymi ustami milimetr powietrza. Dusze związały się w supeł. Magia w czystej postaci. Tyle miłości. Tyle pragnień rozsiadło się na pograniczach sekund. Nie mogę opanować drżenia. Nie mogę opanować łez. Zabierasz mi powietrze. Szaleją neurony. Gdzieś tam istniał sobie świat. A teraz skurczył się w granicach Twoich ust. Dotykasz... Muskasz... Drażnisz... Najpierw same usta. Delikatnie. Subtelnie. A potem ten pierwszy moment zetknięcia się języków... I nic więcej nie istnieje. Tylko Ty, Twój zapach, Twój smak. Wali się świat, niebo spada, mury się kruszą, gwiazdy bledną, ziemia wsiada na rollercoastera. Inne niebo nie jest mi potrzebne.Wystarczysz. Tylko Ty...
pragnę
Pragnę Cię. Kiedy śmiejesz się w głos z małych głupot. Kiedy oblizujesz łyżeczkę po kawie. I kiedy wyjadasz spaghetti z miski.
Pragnę Cię. Kiedy przygryzasz wargę w skupieniu podczas pracy. Kiedy marudzisz, że zabrakło keczupu. I kiedy wąchasz mydło o zapachu jaśminu.
Pragnę Cię. Kiedy prasujesz koszulę tylko w kraciastych bokserkach. Kiedy krzywisz nosek zbyt grube plaserki salami. I kiedy zakładasz czapkę.
Pragnę Cię. Kiedy leżysz na moich kolanach. Kiedy wtulasz się tak mocno, że nitki by nie przecisnął. I kiedy opowiadasz o matematyce.
Pragnę Cię. Kiedy idziemy razem na spacer. Kiedy robimy zakupy i opierasz się o półkę z niebieskim C-Thru. I kiedy podajesz mi kawę z mlekiem.
Pragnę Cię. Podczas spaceru. Podczas oglądania tych mądrych i głupich seriali. I podczas kłótni na schodach.
Pragnę Cię.... Moje "Kółeczko".......
Pragnę Cię. Kiedy przygryzasz wargę w skupieniu podczas pracy. Kiedy marudzisz, że zabrakło keczupu. I kiedy wąchasz mydło o zapachu jaśminu.
Pragnę Cię. Kiedy prasujesz koszulę tylko w kraciastych bokserkach. Kiedy krzywisz nosek zbyt grube plaserki salami. I kiedy zakładasz czapkę.
Pragnę Cię. Kiedy leżysz na moich kolanach. Kiedy wtulasz się tak mocno, że nitki by nie przecisnął. I kiedy opowiadasz o matematyce.
Pragnę Cię. Kiedy idziemy razem na spacer. Kiedy robimy zakupy i opierasz się o półkę z niebieskim C-Thru. I kiedy podajesz mi kawę z mlekiem.
Pragnę Cię. Podczas spaceru. Podczas oglądania tych mądrych i głupich seriali. I podczas kłótni na schodach.
Pragnę Cię.... Moje "Kółeczko".......
środa, 2 kwietnia 2014
wtorek, 1 kwietnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)